Opublikowano sondaż IBRIS na temat posiadania broni. Rewolucyjne wnioski!
Od kilku dni w mediach krąży informacja o sondażu IBRIS na temat posiadania broni palnej. Dominuje lewicowa, ograniczająca narracja, choć nie ma to absolutnie odbicia w realnych odpowiedziach.
Aż
34.7 procent osób, "gdyby miało taką możliwość, chciałoby mieć pozwolenie na broń", a 11% jeszcze się waha.
45.8%, niemal połowa Polaków
rozważa posiadanie broni palnej! To oznacza potencjalnie dodatkowe
10 milionów strzelców.
Dokładnie taka sama liczba osób
45.5% (35.6% za, 9.9% wahających się)
chciałoby, żeby ich sąsiedzi byli uzbrojeni. Strzelcy są postrzegani jako dobre otoczenie. Nasi obywatele rozumieją, że strzelcy to praworządna, sprawdzona elita, która jest godna społecznego zaufania. Znacznie lepiej mieszkać koło Polaka, który jest wyszkolony i posiada własną broń niż obok "kwatery pracowniczej" z 30 Hindusami. To powszechnie uznany fakt.
Jeszcze większe zainteresowanie bronią jest w grupie młodych ludzi:
55% osób w wieku 18-29 lat chce liberalizacji. Nawet wśród osób 70+, którzy wychowywali się w mrocznych czasach komunizmu, aż 1/3 chciałaby żeby przepisy były normalniejsze.
93.7% osób chce żeby szkolenia strzeleckie były powszechniejsze. Wygląda na to, że wszyscy chcą się szkolić, za wyjątkiem zamordystów z Zarządu PZSS.
W mediach narracja jest zupełnie odwrotna, jakoby Polacy nie chcieli strzelać, nie chcieli broni, nie chcieli się szkolić. Spin medialny jest całkiem przeciwny do
wyników sondażowych. Całe badanie wygląda na przeprowadzone i używane jako polityczna pałka, żeby skłaniać polityków do blokowania branży strzeleckiej, strategicznej dla długoterminowego bezpieczeństwa naszego kraju.
Główne pytanie, które odbija się w mediach to stosunek Polaków do ustawy o broni i amunicji. Jak Polacy mogą na to pytanie odpowiedzieć, skoro bron ma 0.5% społeczeństwa? Kto zna obecną treść UoBiA? To tak jakby pytać ludzi o kodeks spółek handlowych.
W realnych pytaniach: o podejście do broni, o chęć szkolenia, o nasycenie społeczeństwa bronią jest czytelny sygnał: Polacy nie chcą być rozbrojeni. Mają dosyć sytuacji, gdzie nic im nie wolno, a państwo nie działa.
Sondaż pokazuje dynamiczny wzrost: w 2017 roku 20% osób deklarowało chęć posiadania broni. Mamy ponad dwukrotny wzrost po panice kowidowej i krwawej wonie tuż obok.
Potrzebujemy gwałtownego cywilizowania naszych przepisów, żeby komunistyczne w swoim rodowodzie zapisy UoBiA i prywaciarski monopol PZSS przestał blokować 46% naszych obywateli, którzy chcą podążać drogą dbania o bezpieczeństwo siebie i swojej rodziny.
Panie Prezydencie, jest temat dla Pana. Polacy potrzebują pomocy, a Pan jako osoba z najczytelniejszym mandatem demokratycznym może na ich apel odpowiedzieć. Pora zakończyć epokę blokowania rozwoju naszego narodu!
Gryzli
02.11.2025 11:57:28
PrzeSko
02.11.2025 12:21:26
https://www.pap.pl/aktualnosci/ibris-dla-pap-niemal-polowa-badanych-nie-widzi-potrzeby-liberalizacji-dostepu-do-broni
Jak pogodzić tytuł artykułu:
" Niemal połowa badanych nie widzi potrzeby liberalizacji dostępu do broni palnej. Sondaż IBRiS"
z treścią tego samego artykułu:
" 26,8 proc. uważa, że broń „powinna być dostępna bardziej niż obecnie”, według 17,8 proc. dostęp do niej powinien być bardziej restrykcyjny. 7,7 proc. nie ma jednoznacznego zdania w tej sprawie.
Albo taki kwiatek, jak można wyciągnąć takie wnioski z takich wyników?
" „39,9 proc. respondentów obawia się, że mogłoby to obniżyć poczucie bezpieczeństwa. Jednocześnie co piąty badany uznaje, że nie miałoby to większego znaczenia, a co trzeci uważa, że szerszy dostęp do broni zwiększyłby bezpieczeństwo obywateli. Wyniki sugerują, że broń bywa postrzegana nie tylko jako narzędzie obrony w sytuacjach skrajnie niebezpiecznych, ale także jako potencjalny czynnik eskalacji codziennych sporów” – ocenia pracownia IBRiS.
witki opadają...